Prezent na 2 Latka na Allegro.pl - Zróżnicowany zbiór ofert, najlepsze ceny i promocje. Narty ; Plecaki; Motoryzacja. TRAKTOR JOHN DEERE Zabawki dla 2 Zabawki edukacyjne dla 2 latka chłopca. Zabawka dla dziewczynki 2 latka. Zabawka interaktywna dla 2 latka. Zabawka edukacyjna dla 2 latka. ZABAWKA DLA 3 4 5 LATKA WYRZUTNIA BALONOWA RAKIETA ZESTAW 24 ELEMENTÓW. Allegro Smart! darmowa dostawa. darmowy zwrot. Zabawki dla 2 Latki na Allegro.pl - Zróżnicowany zbiór ofert, najlepsze ceny i Montessori dla 2 Latka na Allegro.pl - Zróżnicowany zbiór ofert, najlepsze ceny i promocje. Wejdź i znajdź to, czego szukasz! Lekkie. Tłumienie wibracji. Dobre do dynamicznej jazdy. Wady. Brak. 2. Volkl Racetiger SL 2021/2022. Volkl Racetiger SL 2021/2022 uznawane są za jeden z najlepszych, dostępnych na rynku zestawów nart slalomowych. Do produkcji nart zastosowano najnowsze technologie, takie jak 3D UVO czy 3D Glass. Dres dla 2 Latka na Allegro.pl - Zróżnicowany zbiór ofert, najlepsze ceny i promocje. Narty ; Plecaki; Motoryzacja. ZARA komplet dres 92 2 latka joggersy Kup dla 2 Latka w kategorii Zabawki dla niemowląt na Allegro - Najlepsze oferty na największej platformie handlowej. Kup Teraz! dla najmłodszych (0-2 lata), dla przedszkolaków (3-5 lat) 38, 99 zł. zapłać później z. sprawdź. 47,98 zł z dostawą. Produkt: Super pakiet dla 2-latka Praca zbiorowa. dostawa w środę. 3 osoby kupiły. 429,00 zł. cena z 30 dni. 385, 99 zł. zapłać później z. sprawdź. 394,98 zł z dostawą. Produkt: Interaktywny Konik na Biegunach Prezent na 2 latka. dostawa pojutrze. Zeszyty Ćwiczeń dla 2 Latka na Allegro.pl - Zróżnicowany zbiór ofert, najlepsze ceny i promocje. Wejdź i znajdź to, czego szukasz! Zabawki na 2 Latka na Allegro.pl - Zróżnicowany zbiór ofert, najlepsze ceny i promocje. Narty ; Plecaki; Motoryzacja. Gra EDUKACYJNA dla 2 LATKA Pierwsze n5fShL. Pokazano 1-12 z 17 pozycji -30% -30% -30% -30% -30% -30% Pokazano 1-12 z 17 pozycji Wybór nart dla dzieci to duża odpowiedzialność - od dobrze dobranego sprzętu zależy bezpieczeństwo naszych podopiecznych. Dlatego w Ski Team oferujemy tylko najlepsze marki - narty dziecięce wykonane w najwyższym standardzie przez takie firmy jak Salomon, Atomic, Head, Dynastar, Rossignol, Nordica czy Fischer. Dzięki wysokiej klasy nartom dzieci mogą bezpiecznie szlifować swoje narciarskie umiejętności i czerpać frajdę z jazdy. Last updated sie 18, 2016 591 0 Na stokach narciarskich można spotkać ludzi w różnym wieku – od dzieci, po osoby starsze. Wiele osób decyduje się na wypożyczenie sprzętu szczególnie dla najmłodszych, argumentując, iż jest to duży wydatek, a dzieci szybko rosną. Nie wolno kupować zbyt długich nart dla dzieci Kupując narty dla dzieci trzeba zadbać, by sprzęt był dla nich odpowiedni. Sprzęt, z którego korzystają rodzice, nijak nie nadaje się dla ich pociech. Najczęściej popełnianym błędem jest kupowanie najmłodszym zbyt długich nart. Niektórzy rodzice, liczą, że w ten sposób sprzęt będzie służył ich pociechom nieco dłużej – nie zdają sobie sprawy, że w ten sposób stwarzają zagrożenie dla swoich dzieci. Jazda na nartach, które są zbyt długie jest nie tylko niewygodna, ale i dużo bardziej męczy. Łatwiej też o upadek. Źle dobrane narty sprawią, że dzieci nie będą czerpały radości z jazdy i z pewnością szybko będą chciały wrócić ze stoku do pensjonatu. Plusem krótkich nart jest też to, że znacznie łatwiej robić postępy i uczyć się nowych rzeczy. Jaka długość nart jest odpowiednia? Jeśli dziecko dopiero rozpoczyna przygodę ze stokiem, jego narty powinny sięgać do pachy. W przypadku pociech, które już co nieco potrafią na nartach, warto wybrać sprzęt sięgający do ramion, zaś mali-zaawansowani mogą mieć deski do wysokości ich nosa. W przypadku dzieci w wieku 3-5 lat (z reguły najmłodsi na stokach mają właśnie 3 lata, wówczas potrafią już bardzo dobrze chodzić i są w stanie nauczyć się szusować na stoku) narty powinny mieć średnio 60-80 cm. Wiązania powinny być bezpiecznikowe i bardzo lekkie. Kupując narty dla swojej pociechy trzeba też zwrócić uwagę na promień skrętu. Dlaczego to takie ważne? Bowiem mniejszy promień pozwala na łatwiejsze, ciaśniejsze zakręty. Rdzeń nart dla najmłodszych najlepiej żeby był kompozytowy – taki jest bowiem elastyczny i lekki. Dla początkujących starszaków w wieku 6-12 lat długość nart oblicza się odejmując od wzrostu 5-10 cm W przypadku dzieci, które dopiero co wychodzą na stok można zrezygnować z kijków, konieczne są jednak kask i gogle. Jakie buty narciarskie? Rodzice kupując buty narciarskie zazwyczaj chcą przyoszczędzić i kupują kilka rozmiarów za duże. To kolejny poważny błąd. Obuwie powinno dawać palcom średnio od 0,5 do 1 cm luzu. Nie ma więc możliwości, by były na kilka sezonów, bowiem noga najmłodszych rośnie bardzo szybko. Taki niewielki luz zapewnia wygodę jazdy oraz sprawia, że stopy tak nie marzną. Narty dla dzieci Kliknij i sprawdź ceny!!! Buty do nart dla dzieci powinny być lekkie i wygodne. W innym przypadku dziecko nie będzie chciało ich nakładać i będzie wolało zrezygnować ze stokowych szaleństw, niż się w nich męczyć. Złym pomysłem jest też kupowanie za dużych butów i nakładanie dziecku dodatkowej pary (lub dwóch!) grubych skarpet. Buty dla najmłodszych (3-4 lata) powinny być zapinane na 2 klamerki. Nieco starsze maluchy powinny mieć w butach o jedną klamrę więcej. A „starszaki” powinny mieć 4 klamry. Buty narciarskie dla dzieci powinny też być niezbyt sztywne, by było im wygodniej. Twardość obuwia jest określana przez flex junior. Dla dzieci w wieku 4-7 lat powinien on mieć średnio 35-50. Kupując buty warto też posłuchać porady sprzedawcy, który zaproponuje odpowiedni sprzęt, jeśli będziemy mieli jednak odpowiednią wiedzę, to będziemy na pewno wiedzieli co kupujemy. Jestem absolwentką Politechniki Białostockiej na wydziale Zarządzania. Od lat interesował mnie zdrowy tryb życia, dietetyka oraz sport. Będąc w licealnej klasie sportowej brałam udział w wielu zawodach biegowych. Obecnie poszerzam swoją wiedzę czytając pisma branżowe. Portal powstał po to, aby mogła dzielić się zdobytą wiedzą oraz zachęcać czytelników do zmiany swoich nawyków na lepsze. Kursy i szkolenia: 1. Kurs Dietetyki i Suplementacji Sportowej - 20-21 listopada 2010 - Fundacja AWF Katowice 2. Żywienie w jednostkach chorobowych - - Warszawa 3. Żywienie kobiet w ciąży i dzieci - - Warszawa 4. Niedożywienie w praktyce dietetycznej - - Wrocław - Polskie Towarzystwo Żywienia Klinicznego 5. II Ogólnopolska Konferencja Dietetyki Congressus Dietetica (Łódź, 23-24 marca 2012r.) 6. Szkolenie „ Edukator w cukrzycy” nr certyfikatu: 39/09/2013 (Poznań, 21 września 2013r.) 7. Konferencja Fit-Medical Forum 2014 (Poznań, 24 stycznia 2014r.) 8. Warsztaty szkoleniowe „Niedożywienie w praktyce dietetycznej” (Wrocław, 25 czerwca 2014r.) 9. XIX Międzynarodowy Kongres Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego (Wrocław, 1-3 października 2015r.) 10. Konferencja „Zalecenia Kliniczne Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego 2016 – Jak optymalnie leczyć cukrzycę i jej powikłania? (Wrocław, 6 kwietnia 2016r.) 11. Warsztat doskonalący - Psychologia w dietetyce - - Rzeszów - Centrum Szkoleń Dietetyki Klinicznej Narty dla dzieci i juniorskie Narty dla dzieci – czyli frajda w ferie gwarantowana Mniejsze, lżejsze, aczkolwiek solidnie wykonane narty dla dziecka nie są nowością na rynku. Od wielu lat tworzone są narty dla najmłodszych, za których produkcją stoją mniejsze jak i światowej sławy firmy takie jak: Head, Salomon, Atomic, Volkl czy Rossignol. Firmy sportowe opracowały najbardziej odpowiednie narty dla najmłodszych, a także dla trochę starszych dzieci, dbając o ich bezpieczeństwo oraz wygodę podczas zimowych przygód. Stąd narty dla dzieci i narty juniorskie napotykane w sklepach narciarskich są już nie tylko małe, zgrabne – bowiem są także dostępne we wielu wzorach, kolorach, często z przeróżnymi motywami z gier czy bajek. Co więcej, podczas etapów produkcji stworzono akcesoria dla dzieci, które nadal są lekkie, ale i bardzo wytrzymałe – jak mocne kije narciarskie, zabezpieczające głowy kaski narciarskie o wielu motywach oraz chroniące oczy gogle narciarskie. Wspomniane marki poza nartami dziecięcymi prowadzą odzież, która nie tylko szczelnie chroni przed zimnem, ale i amortyzuje wszelkie upadki oraz zapewnia najwyższe poczucie komfortu podczas spokojnych przejażdżek oraz zabaw czy wyścigów na stoku. Już nie trzeba się bać, że dziecko zrobi sobie krzywdę, z tego powodu odmawiając wycieczek na narty i niszcząc marzenia swojej pociechy. Zabezpieczenia w nartach dla najmłodszych oraz osprzęt do nich, i kapka oczywistej ostrożności, daje pewność – że wszelkie upadki nie będą związane z kontuzjami czy poważnymi obrażeniami. Nie trzeba już dłużej bać się takich wycieczek, a czas spędzany aktywnie jest o wiele zdrowszy niż inne formy zimowego odpoczynku od szkoły oraz pracy. Oczywiście zdrowy rozsądek i ostrożność są także niezbędnym elementem bezpiecznego narciarstwa. Jak dobrać narty dla dziecka do wzrostu w zaledwie kilka chwil? Jednym z najlepszych sposobów sprawdzenia, jaka długość nart będzie najbardziej odpowiednia dla dziecka, jest postawienie nart obok niego i sprawdzenie dokąd one sięgają. Dla przykładu: jeśli szukamy nart juniorskich 140 cm, wtem czubki nart powinny znajdować się między klatką piersiową a brodą. To samo dzieje się w przypadku i niższego, i wyższego dziecka. Jest to najbardziej optymalna długość, wspomagająca nie tylko wygodę w poruszaniu się, ale również zapewniająca większe bezpieczeństwo poprzez łatwiejsze operowanie nartami. Kupując narty przez Internet i nie mając możliwości fizycznej przymiarki, można dziecko postawić przy ścianie i zmierzyć – jednak pamiętając o operowaniu wysokością od klatki piersiowej do brody. Ceny nart dla dzieci a topowe firmy Na rynku obecnych jest wiele zaufanych firm zajmujących się sprzedażą nart juniorskich. Jedną z najbardziej popularnych w kręgach nie tylko narciarskich, bo i ogólnie sportowych jest firma Salomon, która wywodzi się z Francji i słynie z wieloletniego doświadczenia. Narty juniorskie Salomon jak mogłoby się wydawać, nie kosztują aż tak wiele. Wydawałoby się, iż bliższe Polsce korzenie ma firma Head, bowiem ta amerykańsko-holenderska marka, której narty i inne sportowe artykuły można dojrzeć na olimpiadach sportowych – posiada smaczek lubiany przez polaków, czyli istnie amerykański styl i prestiż. Narty juniorskie Head występują w cenach przyjaznych portfelowi. Warto także wspomnieć, iż Austria, jako kraj kojarzony ze skokami narciarskimi nie tylko posiada wiele szczytów i skoczni narciarskich, bowiem produkuje również narty dla dzieci i dorosłych. Firma Atomic z górskimi klimatami cechuje się wysoką jakością produktów i wyjątkowo miłą dla oka kolorystyką sprzętu. Narty juniorskie Atomic są jednymi z tańszych, wśród tych najlepszych producentów na rynku, a na ich zakup może pozwolić sobie każda rodzina. Kolejny znany, nawet wśród osób, które nie interesują się bardzo narciarstwem, producent, to niemiecka firma Volkl. Jej popularność nie bierze się znikąd, bowiem sprzęt tej marki jest wybierany przez doświadczonych sportowców oraz pasjonatów. Narty juniorskie Volkl trzymają się na zaskakująco niskim poziomie cenowym, czego nie można od tak pominąć. Kolejną firmą z Francji, konkurencyjną do interesująco brzmiącego Salomon – jest Rossignol. Poza gwarancją zadowolenia oraz szeroką dostępnością, posiada wyjątkowe szaty graficzne. Narty juniorskie Rossignol są wykonane z najwyższej jakości materiałów oraz stanowią światową czołówkę producentów sprzętu narciarskiego zarówno dla dzieci jak i dorosłych. Prev 1 2 Next Page 2 of 2 Recommended Posts Author Share Panowie, Na tą chwilę bardzo dziękuję za pomoc. Jeżeli syn zakceptuje to będzie polecany Dynastar SL (bo nowy). Mam nadzieję, że nie wypatrzy mu techniki i go nie zniechęci do nart. Ogólnie będę tu zaglądał na forum, i możliwe, że do zobaczenia na stokach Tylicza i Krynicy, w podanych terminach na pewno będziemy w wekendy i wolne dni, na tych stokach (mamy blisko), wiec może na przysłowiowe "piwo" będzie szansa. Dziękuję. Mitek - zwłaszcza za rozmowę i możliwe, że się usłyszymy ... Link to comment Share on other sites Share 1 godzinę temu, Jacek2021 napisał: Panowie, Na tą chwilę bardzo dziękuję za pomoc. Jeżeli syn zakceptuje to będzie polecany Dynastar SL (bo nowy). Mam nadzieję, że nie wypatrzy mu techniki i go nie zniechęci do nart. Ogólnie będę tu zaglądał na forum, i możliwe, że do zobaczenia na stokach Tylicza i Krynicy, w podanych terminach na pewno będziemy w wekendy i wolne dni, na tych stokach (mamy blisko), wiec może na przysłowiowe "piwo" będzie szansa. Dziękuję. Mitek - zwłaszcza za rozmowę i możliwe, że się usłyszymy ... Cześć Jacek jestem w 100% pewien, że go nie zniechęci - wprost przeciwnie raczej. To dobra sprawdzona konstrukcja niezmienna od lat. Ważne, żeby zdawać sobie sprawę z tego w jaki sposób może ona wpłynąć na kształtowanie techniki i tyle. Pozdrowienia Quote Link to comment Share on other sites Share 2 godziny temu, Mitek napisał: Cześć Dzieci (wszyscy zresztą ale u dzieci szczególnie to widać) uczą się przede wszystkim przez naśladownictwo podświadome. Dlatego tak ważnym elementem w nauce dzieci jest porządny wzór. Chodzi o to, że osoba, która jeździ z dzieckiem i chce je nauczyć nie musi być mistrzem dydaktyki ale musi być porządnie poukładanym technicznie narciarzem. Ćwiczenia nie są aż tak ważne i aż tak dużo nie dadzą jak jazda z dobrym wzorem. Kłopot w tym, że od wejścia nart taliowanych szkolenie przybrało chora formę jak najszybszego dojścia do jazdy ciętej co jest błędem logicznym nawet. Zwróć uwagę ile osób na kursach kadrowych potrafi bez problemu wyciąć piękny łuczek a nie ma pojęcie o poprawnej (ja nawet nie mówię dobrej) jeździe śmigiem przez zupełny brak podstaw jakimi są świadomość odciążenia i dociążenia oraz synchronizacja tych elementów z rotacją stóp czy przekrawędziowaniem. Dobrze szkolony 12 czy 13 latek zjedzie bez problemu nawet na dorosłym GS (sprawdzone wielokrotnie). Druga sprawa w nauce dzieci to tzw. indoktrynacja czyli wcześniejsze przygotowanie podłoża pod naukę jazdy i jeżdżenie na nartach. Np. - wpojenie że jazda na nartach polega na skręcaniu a nie jeździe na wprost, - że narciarz jest samodzielny - że ma jeździć i zachowywać się na stoku w sposób bezpieczny - że to jak jeździmy nie zależy w najmniejszym stopniu od sprzętu tylko od nas i naszej techniki itd. - że dobra jazda na nartach nie ma nic wspólnego z jazdą ciętą - może mieć ale ważniejsze są inne rzeczy itd. Trzecia sprawa to nie przekazywanie obaw i strachu oraz fałszywego obrazu narciarstwa. W tym wypadku jeżeli osoba ucząca jeździ na krótkich nartach bo na długich się boi bo nie umie tak samo będzie postępowało dziecko. Technika jazdy na nartach SL i GS jest identyczna. Co więcej narta SL jest nartą trudniejszą bardziej wyspecjalizowaną, wymagającą dokładniejszego balansu ale za to bardzo łatwo na niej wypaczyć technikę ze względu na jej taliowanie właśnie. Pozdrowienia Drogi Mitku Aby zakończyć te dywagacje, skoro sam zainteresowany jest już zaspokojony odniosę się w paru słowach do Twojego post: Spawa bezpieczeństwa etc. - pełna zgoda - oprócz ostatniego podpunktu - jazda cięta jest jedną z technik narciarskich (ale nie jedyna i uniwersalną) więc nie można wykluczać osób które tą technikę preferują, że są słabeuszami na stoku. Masz sporo racji co do podstawowej techniki i najbardziej uniwersalnej - czyli śmigu, od tego powinni wszyscy zaczynać swą przygodę z nartami - a często na tej technice swą przygodę kończą. Bo się słabo widzę w wieku 70+ jak cisnę ciętym skrętem na stoku:). Nie mam pewnie takiego doświadczenia ani wiedzy jak Ty, ale też już kilkadziesiąt lat na nartach jeżdzę i nie mogę się zgodzić z Tobą oraz postawioną przez Ciebie tezą że narty GS są łatwiejsze niż SL. Sam używam zarówno SL jak i GS (w wersji dla ludu - nie zawodniczej), o ile GS w śmigu, w słabych warunkach, na muldach są o niebo lepsze niż SL to przy jeździe ciętym skrętem już trzeba mieć troszkę techniki żeby wykorzystać potencjał jaki dają te narty. Nie mówimy tu o bujaniu się zlewa na prawą, tylko o jeździe semi sportowej. Jasne że można na stoku spotkać 120 kg morsy co pędzą bez opamiętania i żadnej kontroli w dół stoku (bo na to narty długie o dużym promieniu pozwalają), ale skupiamy się nad dzieckiem które w miarę dobrze jeździ, a jak wypowiedział się rodzic jest i będzie to okazyjna jazda na nartach. Powyższym delikwentom dałbym SL-ki 150 cm żeby ostudzić ich zapędy jazdy na krechę. Co do wzorców i naśladownictwa - bez dwóch zdań - popieram - z autopsji. Mam grupę znajomych z którymi jeździmy na narty i mają dzieciaki w podobnym wieku do mojego syna - kolega ma problem z jazdą - wygląda jakby powoził bryczkę i nie może tego wyeliminować - syna uczył i z nim dużo jeździ - identyczny styl, drugi znajomy podobnie tylko ręce latają na boki - syn identico. I ostatnia rzecz - podobnie jak wcześniej napisałeś "Dobrze szkolony 12 czy 13 latek zjedzie bez problemu nawet na dorosłym GS" - nie ciętym skrętem i nie po bramkach. No chyba że jest mocno wyrośnięty i przypomina bardziej młodzieńca niż dziecko. Sam próbowałem na prawdziwych GS na bramkach i 2-3 pierwsze bramki to dramat, później już jakoś poszło ale łatwo nie było. pozdrawiam. Link to comment Share on other sites Share 2 godziny temu, Marcos73 napisał: Drogi Mitku Aby zakończyć te dywagacje, skoro sam zainteresowany jest już zaspokojony odniosę się w paru słowach do Twojego post: Spawa bezpieczeństwa etc. - pełna zgoda - oprócz ostatniego podpunktu - jazda cięta jest jedną z technik narciarskich (ale nie jedyna i uniwersalną) więc nie można wykluczać osób które tą technikę preferują, że są słabeuszami na stoku. Masz sporo racji co do podstawowej techniki i najbardziej uniwersalnej - czyli śmigu, od tego powinni wszyscy zaczynać swą przygodę z nartami - a często na tej technice swą przygodę kończą. Bo się słabo widzę w wieku 70+ jak cisnę ciętym skrętem na stoku:). Nie mam pewnie takiego doświadczenia ani wiedzy jak Ty, ale też już kilkadziesiąt lat na nartach jeżdzę i nie mogę się zgodzić z Tobą oraz postawioną przez Ciebie tezą że narty GS są łatwiejsze niż SL. Sam używam zarówno SL jak i GS (w wersji dla ludu - nie zawodniczej), o ile GS w śmigu, w słabych warunkach, na muldach są o niebo lepsze niż SL to przy jeździe ciętym skrętem już trzeba mieć troszkę techniki żeby wykorzystać potencjał jaki dają te narty. Nie mówimy tu o bujaniu się zlewa na prawą, tylko o jeździe semi sportowej. Jasne że można na stoku spotkać 120 kg morsy co pędzą bez opamiętania i żadnej kontroli w dół stoku (bo na to narty długie o dużym promieniu pozwalają), ale skupiamy się nad dzieckiem które w miarę dobrze jeździ, a jak wypowiedział się rodzic jest i będzie to okazyjna jazda na nartach. Powyższym delikwentom dałbym SL-ki 150 cm żeby ostudzić ich zapędy jazdy na krechę. Co do wzorców i naśladownictwa - bez dwóch zdań - popieram - z autopsji. Mam grupę znajomych z którymi jeździmy na narty i mają dzieciaki w podobnym wieku do mojego syna - kolega ma problem z jazdą - wygląda jakby powoził bryczkę i nie może tego wyeliminować - syna uczył i z nim dużo jeździ - identyczny styl, drugi znajomy podobnie tylko ręce latają na boki - syn identico. I ostatnia rzecz - podobnie jak wcześniej napisałeś "Dobrze szkolony 12 czy 13 latek zjedzie bez problemu nawet na dorosłym GS" - nie ciętym skrętem i nie po bramkach. No chyba że jest mocno wyrośnięty i przypomina bardziej młodzieńca niż dziecko. Sam próbowałem na prawdziwych GS na bramkach i 2-3 pierwsze bramki to dramat, później już jakoś poszło ale łatwo nie było. pozdrawiam. Cześć Dzięki za obszerną odpowiedź. 1. Żeby była jasność. Ja nie oczekuję potwierdzenia czy polemiki - to o czym pisze wiem z doświadczenia oraz wielu lat szkolenia na stoku innych. 2. Co do technik ciętych, przeczytaj jeszcze raz co napisałem. Nie chodzi o preferowanie technik ciętych ale o zaburzenie w toku nauczania prowadzące do prezentowania i prób uczenia technik ciętych ludzi, którzy nie opanowali podstawowych elementów technicznych. Nie na darmo programy nauczania praktycznie wszystkich szkół na świecie są podzielone na trzy poziomy: kątowy, równoległy i cięty. W takiej i tylko takiej kolejności z obowiązkiem pełnego opanowania etapów wcześniejszych aby rozpocząć późniejsze i... koniec. 3. Pisanie, że ktoś powinien "zaczynać przygodę z nartami od śmigu" - chyba nie to chciałeś napisać więc nie komentuję. 4. Nie ma różnicy między nartami SL i GS - wystarczy zaadaptować technikę. Które i gdzie są lepsze zależy od jadącego, reszta ma znaczenie niewielkie. 5. Co do "ostudzić zapędy jazdy na krechę" - nie. Na tym etapie kształtowania techniki doprowadzi to bardzo szybko do upraszczania techniki przez stosowanie skrętu przez wysunięcie narty wewnętrznej i ... technika zniknie. Widać to nawet u osób dorosłych, które jeżdżą wyłącznie na GS jak po przejściu na SL, po pewnym czasie, gdy się nie pilnują zaczynają robić charakterystyczne błędy. Właśnie w wypadku takiego chłopaka tylko GS do dorosłości, a później niech sobie wybiera. Co innego gdy w grę wchodzi szkolenie sportowe ale o tym nie rozmawiamy. Szkolenia sportowe czyli regularny trening, długi proces rozpisany na lata. Nie myślę o kolesiu, który pojechał na dwa dni czy nawet tydzień do Ptaka. 6. Kwestii wykorzystania potencjału nie ruszam bo to typowy tekst bajkowy. Każdy wykorzystuje narty jak chce a jak ktoś nim za często operuje to zawsze kieruję do Hermanna Maiera - niech wykorzysta tak ja on - nie będę wtedy dyskutował. 7. Bolid to nie narciarz i nie należy go tak traktować ani nazywać. Należy go po prostu skutecznie usunąć ze stoku. Serdecznie pozdrawiam Link to comment Share on other sites Share 7 minut temu, Mitek napisał: Cześć Dzięki za obszerną odpowiedź. 1. Żeby była jasność. Ja nie oczekuję potwierdzenia czy polemiki - to o czym pisze wiem z doświadczenia oraz wielu lat szkolenia na stoku innych. 2. Co do technik ciętych, przeczytaj jeszcze raz co napisałem. Nie chodzi o preferowanie technik ciętych ale o zaburzenie w toku nauczania prowadzące do prezentowania i prób uczenia technik ciętych ludzi, którzy nie opanowali podstawowych elementów technicznych. Nie na darmo programy nauczania praktycznie wszystkich szkół na świecie są podzielone na trzy poziomy: kątowy, równoległy i cięty. W takiej i tylko takiej kolejności z obowiązkiem pełnego opanowania etapów wcześniejszych aby rozpocząć późniejsze i... koniec. 3. Pisanie, że ktoś powinien "zaczynać przygodę z nartami od śmigu" - chyba nie to chciałeś napisać więc nie komentuję. 4. Nie ma różnicy między nartami SL i GS - wystarczy zaadaptować technikę. Które i gdzie są lepsze zależy od jadącego, reszta ma znaczenie niewielkie. 5. Co do "ostudzić zapędy jazdy na krechę" - nie. Na tym etapie kształtowania techniki doprowadzi to bardzo szybko do upraszczania techniki przez stosowanie skrętu przez wysunięcie narty wewnętrznej i ... technika zniknie. Widać to nawet u osób dorosłych, które jeżdżą wyłącznie na GS jak po przejściu na SL, po pewnym czasie, gdy się nie pilnują zaczynają robić charakterystyczne błędy. Właśnie w wypadku takiego chłopaka tylko GS do dorosłości, a później niech sobie wybiera. Co innego gdy w grę wchodzi szkolenie sportowe ale o tym nie rozmawiamy. Szkolenia sportowe czyli regularny trening, długi proces rozpisany na lata. Nie myślę o kolesiu, który pojechał na dwa dni czy nawet tydzień do Ptaka. 6. Kwestii wykorzystania potencjału nie ruszam bo to typowy tekst bajkowy. Każdy wykorzystuje narty jak chce a jak ktoś nim za często operuje to zawsze kieruję do Hermanna Maiera - niech wykorzysta tak ja on - nie będę wtedy dyskutował. 7. Bolid to nie narciarz i nie należy go tak traktować ani nazywać. Należy go po prostu skutecznie usunąć ze stoku. Serdecznie pozdrawiam Kurde, lubie czytac Twoje posty! 🙂 Quote Link to comment Share on other sites Share 51 minut temu, Mitek napisał: Cześć Dzięki za obszerną odpowiedź. 1. Żeby była jasność. Ja nie oczekuję potwierdzenia czy polemiki - to o czym pisze wiem z doświadczenia oraz wielu lat szkolenia na stoku innych. 2. Co do technik ciętych, przeczytaj jeszcze raz co napisałem. Nie chodzi o preferowanie technik ciętych ale o zaburzenie w toku nauczania prowadzące do prezentowania i prób uczenia technik ciętych ludzi, którzy nie opanowali podstawowych elementów technicznych. Nie na darmo programy nauczania praktycznie wszystkich szkół na świecie są podzielone na trzy poziomy: kątowy, równoległy i cięty. W takiej i tylko takiej kolejności z obowiązkiem pełnego opanowania etapów wcześniejszych aby rozpocząć późniejsze i... koniec. 3. Pisanie, że ktoś powinien "zaczynać przygodę z nartami od śmigu" - chyba nie to chciałeś napisać więc nie komentuję. 4. Nie ma różnicy między nartami SL i GS - wystarczy zaadaptować technikę. Które i gdzie są lepsze zależy od jadącego, reszta ma znaczenie niewielkie. 5. Co do "ostudzić zapędy jazdy na krechę" - nie. Na tym etapie kształtowania techniki doprowadzi to bardzo szybko do upraszczania techniki przez stosowanie skrętu przez wysunięcie narty wewnętrznej i ... technika zniknie. Widać to nawet u osób dorosłych, które jeżdżą wyłącznie na GS jak po przejściu na SL, po pewnym czasie, gdy się nie pilnują zaczynają robić charakterystyczne błędy. Właśnie w wypadku takiego chłopaka tylko GS do dorosłości, a później niech sobie wybiera. Co innego gdy w grę wchodzi szkolenie sportowe ale o tym nie rozmawiamy. Szkolenia sportowe czyli regularny trening, długi proces rozpisany na lata. Nie myślę o kolesiu, który pojechał na dwa dni czy nawet tydzień do Ptaka. 6. Kwestii wykorzystania potencjału nie ruszam bo to typowy tekst bajkowy. Każdy wykorzystuje narty jak chce a jak ktoś nim za często operuje to zawsze kieruję do Hermanna Maiera - niech wykorzysta tak ja on - nie będę wtedy dyskutował. 7. Bolid to nie narciarz i nie należy go tak traktować ani nazywać. Należy go po prostu skutecznie usunąć ze stoku. Serdecznie pozdrawiam Drogi Mitku 1). Nie mam zamiaru z tobą polemizować, bo i nie mam takiej wiedzy. 2). Rodzic robi dziecku niejako przyśpieszony kurs wg. swojej nierzadko wątpliwej wiedzy. Natomiast musisz mieć świadomość, że Twoi "oponenci" to amatorzy i wiedzę swą musisz przekazywać bardziej łopatologicznie. W pewnym momencie to myślałem że mnie obrażasz:) 3). Taki skrót myślowy oczywiście, chciałbym aby adepci narciarciarstwa dążyli do opanowania tej techniki poprzez poszczególne etapy szkolenia, która wg mnie jest najbardziej uniwersalną techniką. 4). Nie ma różnicy między nartami SL i GS - wystarczy zaadaptować technikę. Skoro nie ma różnicy, to po co adoptować technikę? 5). Co do "ostudzić zapędy jazdy na krechę" - chodziło mi o rozpędzone "morsy" - często zagrażające zdrowiu i życiu innym. 6). Herminator niewątpliwie był czołową postacią narciarstwa alpejskiego. Bezdyskusyjnie. 7). Tu jakieś pomysły? Sugestie? Jeśli jest trzeźwy to tak naprawdę nic się nie da zrobić. pozdrowienia. Quote Link to comment Share on other sites 1 month later... Share podpinając się: proszę podpowiedzcie co sądzicie o tej ofercie - i czy ktoś zna Pana Adama Borkowskiego z Zakopanego (sprzedawca). muszę młodemu kupić pierwsze swoje narty, a nie chcę iść w jakiś szmelc. 11 lat, 38kg, ~160cm wzrostu, wiatr we włosach jak zapnie narty, ale jest szpilka. Jest po 3 sezonach szkółki narciarskiej (3x po tydzień) + jakieś pojedyncze wyjazdy. Nie mam filmu, ale ma jeszcze dużo do nauczenia się, żeby to wyglądało ładnie. Założyłem jakieś GSy Jr, ale nie chcę pompować nie wiadomo ile kasy, zwłaszcza że ma już but 40 i się nie zatrzymuje, więc będę miał koszt wymiany butów co rok. Byle narty wytrzymały 2-3 sezony 🙂 Znalazłem jeszcze fishery GSy Jr (takie jak moje, rocznik chyba 18/19), ale za 5-6 stówek (też na bank potreningowe). Nie wiem czy warto przepłacać. Co Wy na to? Bardziej liczę na info - tak, nie, mam lepszy pomysł (i tu konkret), niż rozwodzenie się n/t umiejetnościami lub ich braku młodego 🙂 Quote Link to comment Share on other sites Share Spytałem się córki, która stosunkowo niedawno była dziesięciolatką (a obecnie startuje w MPP i jest demonstratorem PZN) - NIE - chyba, że jest mega zdolny. Sportowa narta powyżej wzrostu nie ułatwia nauki. Córka powiedziała, że może oddać swoje stare slalomki Fisher 145cm - są trochę długie, ale da za darmo (odbiór w Warszawie), ale sugeruje nartę bardziej rekreacyjną i nowszą. Quote Link to comment Share on other sites Share 43 minuty temu, Wojcio napisał: Spytałem się córki, która stosunkowo niedawno była dziesięciolatką (a obecnie startuje w MPP i jest demonstratorem PZN) - NIE - chyba, że jest mega zdolny. Sportowa narta powyżej wzrostu nie ułatwia nauki. Córka powiedziała, że może oddać swoje stare slalomki Fisher 145cm - są trochę długie, ale da za darmo (odbiór w Warszawie), ale sugeruje nartę bardziej rekreacyjną i nowszą. Dzięki za propozycję, w razie czego odezwę się na priv. Quote Link to comment Share on other sites Share 1 godzinę temu, Wojcio napisał: Spytałem się córki, która stosunkowo niedawno była dziesięciolatką (a obecnie startuje w MPP i jest demonstratorem PZN) - NIE - chyba, że jest mega zdolny. Sportowa narta powyżej wzrostu nie ułatwia nauki. Córka powiedziała, że może oddać swoje stare slalomki Fisher 145cm - są trochę długie, ale da za darmo (odbiór w Warszawie), ale sugeruje nartę bardziej rekreacyjną i nowszą. Wężykiem! Quote Link to comment Share on other sites Share 11 minut temu, star napisał: Wężykiem! A jak! Quote Link to comment Share on other sites Share On 11/19/2021 at 12:27 PM, Marcos73 said: 5). Co do "ostudzić zapędy jazdy na krechę" - chodziło mi o rozpędzone "morsy" - często zagrażające zdrowiu i życiu innym. To ja słyszałam odwrotną radę, żeby zachęcić młodych do szybkiej i nieostrożnej jazdy.... Potrzebna jest tania dwustronna dwukolorowa kurtka na deszcz.... jak ktoś złapie dziecko, że za szybko .... i grozi usunięciem ze stoku... ....każesz lecieć się przebrać na inny kolor, żeby biletu nie zabrali. 😉 Quote Link to comment Share on other sites Share 15 godzin temu, Joanna Sm napisał: To ja słyszałam odwrotną radę, żeby zachęcić młodych do szybkiej i nieostrożnej jazdy.... Potrzebna jest tania dwustronna dwukolorowa kurtka na deszcz.... jak ktoś złapie dziecko, że za szybko .... i grozi usunięciem ze stoku... ....każesz lecieć się przebrać na inny kolor, żeby biletu nie zabrali. 😉 Cześć Mowa nie o dzieciach tylko o 100kg taranach bez rozumu, właśnie we Francji taki pajac zabił 5-cio letnie dziecko. pozdrawiam. Quote Link to comment Share on other sites Share 2 hours ago, Marcos73 said: Cześć Mowa nie o dzieciach tylko o 100kg taranach bez rozumu, właśnie we Francji taki pajac zabił 5-cio letnie dziecko. pozdrawiam. No tak, to bardzo zły przykład podałam. sorry Zauważyłam, że dla początkujących w tym małych dzieci często wydzielona i ogrodzona jest część stoku do nauki W mniejszych ośrodkach być może nie ma takiej możliwości i przy tłoku i małej kontroli jazdy dochodzi do takich niewyobrażalnych wypadków Quote Link to comment Share on other sites Share 13 minut temu, Joanna Sm napisał: No tak, to bardzo zły przykład podałam. sorry Zauważyłam, że dla początkujących w tym małych dzieci często wydzielona i ogrodzona jest część stoku do nauki W mniejszych ośrodkach być może nie ma takiej możliwości i przy tłoku i małej kontroli jazdy dochodzi do takich niewyobrażalnych wypadków Cześć Generalnie stok jest dla każdego, ten co jedzie z góry ma obowiązek uważać na ludzi będącym przed nim (poniżej) i nie ma dyskusji, nie ma czegoś takiego jak zajechał mi drogę czy coś w tym stylu. Właśnie wróciłem z Włoch i było mało ludzi, ale były z nami dzieciaki i naprawdę oczy trzeba mieć dookoła głowy, niby pusto - a cisną z góry matoły bez jakiejkolwiek kontroli nad prędkością, staliśmy przed wejściem na krzesło i zakładaliśmy maseczki, omc nas taki pajac nie staranował, jeszcze miał pretensje że stoimy - bo mu góra ucieknie - cymbał jeden - a z nami dzieciaki 6-12 lat. Mało brakło i odpiąłbym narty. pozdrawiam Link to comment Share on other sites Prev 1 2 Next Page 2 of 2 Join the conversation You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

narty dla 2 latka